u pana solitera
soliter
zwymiotowany
przypełznę
na twoją
wycieraczkę
i
puk puk będę walił
głową
w
drzwi otwórz
to ja
twoje
zwierzątko
twój
soliter
bez ciebie
zdycham
a
może takie zwierzę
swoją klatkę
mam pod
skórą
a może ja jestem
takie zwierzę
co zgubiło
instynkt
naumyślnie
a może ja jestem
takie
zwierzę
co znalazło boga
mimowolnie
panna
modliszka
mam
głodny brzuszek
smutny
brzuszek
nazywam
się menu
smacznego
życzę
będziesz
we mnie
i
moje
serce
będzie w tobie bić
serce
jest miękkie
jest
czerwone
co
moje
oczy
wewnątrz ciebie zobaczą?
oczy
są dobre
oczy
smakują
są
suche
te moje
zwilżę
je językiem
to
ja będę
płakał śliną
to
będzie mi ślina
płakała
herbata
dla pani duch
z
cytryną czy bez?
pół
gałązki
a
w niebie ładniejsze
są kwiaty?
nieba
nie
ma
piekła
też?
piekło
się
upiekło
więc
co mnie czeka po
śmierci?
proszę
o
jeszcze
jedną
miejsce
w którym śpią
znalazłem
miejsce
w
którym śpią
motyle
pokazałem
ci że
przytulone
główkami
tutaj
cicho śpią
motyle
ty
wyrywasz im
skrzydełka
sklejasz
w kolorowy
latawiec
to
będzie
piękny
latawiec
głupia
dziewczyno
teraz
chodzą
takie
smutne robaczki
z
krzywymi
nóżkami
teraz
się
mnie
boją
wilki
dlaczego
masz
takie ładne oczy?
dlaczego
masz
takie ładne usta?
za
każdym drzewem
chowa
się wilk
a
każdy taki
niedopieszczony
futra
mają zadbane
uczesane
i
wyperfumowane
ściskają
w pazurach
kwiaty
czekają
na dziewczynkę
królowa
śniegu
w
białej pościeli
jesteś lodowata ja
trzęsę
się z zimna ale
nie mogę
wstać
pożegnać się
bo
ja jestem
twój kay – ty
chcesz
żebym całą noc
w tobie
w
sopel zamarzał
śpiąca
królewna
śpiąca
królewna
sto
tabletek nasennych
o
północy ją
porwała
zaczarowana
karetka
śpiąca
królewna
płukanie
żołądka
usta
księcia w jej
zaczarowanym
śnie
kameleony
na
deszczu
płaczą
kameleony
ale
one
czekają
na tęczę
a
ona
ma
blizny
i
oparzenia po
papierosach
na
przedramieniu
bo
ona
chciała
być kameleonem
ale
jej nie wyszło
ryba
zjadłem
rybę
jest
we mnie mroczne
jezioro
jest
we mnie czerwony
księżyc
ryba
mówi:
trawisz
tak
okrutnie
ryba
mówi:
zwróć
mi wolność
jest
we mnie ubogi
rybak
i
jego piękna żona
i
jego piękna
córka
oni
są głodni
ryba
mówi:
spełnię
twoje
trzy życzenia
w
ścianach poczekalni
w
ścianach poczekalni
są robaki
jem
słodkie
różowe tabletki
robaki
są chore i
płaczą
tu
jest duszno gorąco
bardzo ale
nie
wolno otwierać
okien
robaki
są chore i
kaszlą
na
brzuchu rysuję
sobie żyletką
mamę
tatę dom i psa
robaki
są chore i jęczą
zaraz
pan doktor
mój rysunek zobaczy
chore
dzieci
szpital
jest zamknięty
chore
dzieci
mówią
że
więzienie
i
płaczą
chore
dzieci się boją
zielonych
panów
zieloni
panowie przychodzą i biją
zieloni
panowie są
diabły
białe
panie są anioły
karmią
chore dzieci
tabletkami
takie
gorzkie tabletki
takie
biedne dzieci
pan
doktor mówi
słucha
mówi
słucha
powiedz
co
cię
boli?
powiedz
dlaczego?
pluszowy
morderca
zabij
mnie misiu
zeżryj
mój
urodzinowy
tort
podnieś toast
z
mojej krwi
życz
mi łagodnego
piekła
daj
mi trumnę
przewiązaną
czerwoną
wstążką
zdmuchnij
świeczki
na moim grobie
życz
mi łagodnego
piekła
ten chłopczyk mały
ten chłopczyk mały
wyszedł z mojej głowy
i on płacze:
ja bardzo pana proszę
niech mnie pan zabije
a może pobawmy się
w ganianego
szybko uciekaj
dziecko uciekaj przede mną
ja się boję tylko trochę
proszę niech mnie pan zabije
a może pobawmy się
w chowanego
schowaj się dziecko
schowaj się daleko stąd
zawsze
zapach fiołków
zawsze
zapach
fiołków
kiedy
przychodzi
pani
śmierć
ja
wkładam
niebo
i piekło
do
miksera
i
mieszam
w
fioletowy koktajl
o
dziwnym smaku
więc
szatan
jest
kryształkiem soli
na
dnie
a
bóg
to
słodka pianka
na
powierzchni
ten
koktajl
powoli
zaczyna
fermentować
WYLEJ TO!
krzyczy
pani
śmierć
świat
zewnętrzny
świat
zewnętrzny jest
zimny
i
ty jesteś zimna
w
świecie zewnętrznym
w
świecie wewnętrznym
jest
mi dobrze
i
bezpiecznie
nie
dawaj mnie do
świata zewnętrznego
bo
tam patrzą głodne
zwierzęta
i
mają duże zęby
i
boję się bo mają
duże ostre zęby
ja
chwycę cię za serce
ja
potrząsnę twoje
serce
mamo
nie
wyjmuj mnie do
świata zewnętrznego
chłopiec
panno
krasnoludek
na
bardzo wysokich
obcasach
czy wystarczy
udawać
mężczyznę
czy
z misiami
wódkę
pić
zasadzić drzewo
albo
w domku kubusia
puchatka
zamieszkać ty
już
zmieniłaś pieluchy
na
podpaski teraz
możesz
urodzić laleczkę
i
która to
godzina ciała
bo
ja dopiero po świcie
mogę
zasnąć spokojnie
moja mała dziewczynka
rodzynkę
że
jej oczy są
księżycowe
koty
a
uśmiechy
przypiąć
szpilkami w
muzeum
jak
te martwe motyle
bo
ładne uśmiechy
dałbym
takiego
nietoperza
co
śpiewa nastrojowe
ballady
i
raz na trzy dni
zjada
rodzynkę
ale
takiego nie ma
powiedz
że dobrze
mówię książę
i
nie bierz berła do
buzi
dzisiaj
nie kupiłem
lizaków
a
ciebie boli ząb
książę
że
pachnie jak niemowlę
to
mnie
rozczula
też
wszystko
wyżej
bym
namalował najlepiej
miodem
albo konfiturami
i
chyba dobrze
mówię książę
ale
miód zjadły
niedźwiedzie
a
konfitury ja
więc
napluj mi w
otwarte usta książę
wiersz
na dobranoc
(ona
leży w
łóżku)
teraz
będzie
wiersz
na dobranoc
(ona
zamyka oczy)
w
piekle smażą
jajecznicę
a
ten gruby diabeł
ukradł słoninę
i
zjadł
a
ten chudy diabeł
ukradł jajko
i
wypił
diabeł
kucharz gubi
sierść
nikt
nie zje takiej
jajecznicy
- z włosami
(ona
ziewa)
w
niebie gotują zupę
nic
mleko
kipi między
chmury
anioł
kucharz ma
dłonie pachnące wanilią
anioł
kucharz się
uśmiecha
(ona
ziewa)
to
jest
miłość under
cover
to jest miłość
under
cover
chociaż
jest większa
niż
jowisz
chowam
ją w kieszeni
i chociaż
kiedy
siedzisz
u
mnie w pokoju
chciałbym
zamknąć
drzwi na klucz
i
kochać się z tobą
10
razy pod rząd
tylko
rozmawiamy
bla
bla bla?
bla
bla bla
król
bym
król bym
rozkazał ci płakać
żeby
cię
pocieszać bardzo
ksiądz
bym się modlił dłońmi
po
twoim
brzuchu i po piersiach i
matematyk
bym obliczył twój obwód
kąty
wypukłe i wklęsłe
złodziej
bym cię ukradł
nocą
wyniósł w worku z mieszkania
kanibal
bym cię
tylko
lizał
po
brzuchu i po piersiach i
poeta
niech
będzie ta poeta
ostatecznie
może
być
muszę
tą
rozkosz upłynnić
muszę tą
rozkosz
upłynnić
najpiękniejsza
bo
inaczej
rozpłynę
się ja
byłem
w
anglii
i
w
hiszpanii
byłem
w
austrii
i
w
monako
ale
w
tobie
jeszcze
nie
lodziarka
2000
ja
tak prosto z
autokaru
na
lody - twój
sklepik jest
taki
przyjemny i
pachnie
a
ty masz ładną buzię
za ten uśmiech powinnaś
otrzymać
jakąś nagrodę
i
jeszcze specjalne
wyróżnienie
za
biodra i pośladki
gdybym mógł to
bym cię kupił
i
wyniósł w
wafelku bo
od
wszystkich
lodów świata
wolałbym
twoje piersi
na pewno
tulipanna
już
spokojnie tulipanno
listy
od ciebie
zamknąłem
w szufladzie
nie
będę głośno czytał
że
mnie kochasz
i
że tęsknisz
już
spokojnie
zamknąłem
w szufladzie
to
zdjęcie na
którym
brzydko
wyszłaś
oczywiście
jesteś
piękna
tak
to
nie jest
najważniejsze
ale
gdybyś miała
trzy
palce u ręki
niestety
bym
cię nie kochał
oz
ty
ciągle błądzisz
po
krainie oz
moja
mała dziewczynko
ja
znowu patrzę
na
lustra
w
swoich żrenicach
śnią
mi się
pomarańcze
bombki
piłki
nigdy
ty
tobie
śni się
strach
na wróble
lew
drwal
nigdy
ja
smutny
taki
cholera smutny
ten
mój lajf
że
chyba powinienem
strzepywać
popiół
z
każdego papierosa
na
swoją głowę
moja
mała dziewczynko
moja
mała dziewczynko
każdą
swoją łzę
zbieraj
do buteleczki
kiedy
będzie nam dobrze
wypijemy
po pół
żeby
się do szczęścia
nie
przyzwyczaić
bo
i tak minie
kiedy
będzie nam dobrze
przybijemy
motyla
gwoździem
do ściany
i
będziemy zastanawiać
się
jak
się czuje
paczka z
kawałkiem nieba
moja
mała dziewczynka
pod
językiem diabła
śpi
nie
po to cały dzień
modliłem
się
o
paczkę z kawałkiem
nieba
i
jednym małym
aniołkiem
żeby
na noc
moja
mała dziewczynka
uciekała
mi do piekła
nie
po to 21 lat
zbierałem
dobre uczynki
dla
pana b.
żeby
diabłu do gęby
wchodziła
***
księżyc
nabiję
na
patyczek
będziesz
miała
lizaka
o smaku
księżycowym
tej
nocy wszystko
dla
mojej małej
dziewczynki
jutro mogę być
już
za stary
1200
moje uśmiechnięte haczyki
kiedy dotyczy mnie odwrócona grawitacja
1199 książąt jest z piernika a 1 niejadalny
1200 marcepanowych księżniczek
i wszystkie zamki do polukrowania
po drugiej stronie tego pęknięcia
z naszej bajki wystaje
broda krasnala
moje łaskotki
twoje tonięcie
ich nożyce
jego pozostanie
po drugiej stronie
tego pęknięcia
malenyny
samotność
jokera (wieczorem na prostej)
nie
wiem czy wiesz
co
oznacza samotność
na
prostej
wu
losuje karty
za
każdym razem
wyciąga
jokera
joker
wyciąga jokera
-
nie wiem czy wiesz
co
oznacza samotność
jokera
na
prostej
nie
wiem czy wiesz
co
oznacza samotność
jokera
w
ogóle
na
prostej
wszyscy
już śpią
wu
losuje karty
chce
wyciągnąć damę
kier
ale
ciągle tylko
joker
joker joker
2002.04.24 - kolejna samotna
noc na prostej
kolejna
samotna noc
na
prostej
-
niech przyjdzie
tysiąc
białych
niedźwiedzi
żebym
się w ciepłym
futrze
zatopił
albo
niech wiatr
przez
otwarte okno
wwieje
mi do pokoju
baletnicę
żeby
mi tańczyła
aż
zasnę
satysfakcji
brak
satysfakcji
brak
-
nawet ptak
co
w locie umarł
nie
wystarcza
ptak
jest duszą jego
ptak
jest duszą jego
-
nie
to
już mi nie wystarcza
nowy
pomysł na
samobójstwo:
utopić
się w wannie
pełnej
kogla - mogla
nowy
pomysł
na
nie popełnienie
samomobójstwa:
zrobić
sobie kogiel -
mogiel
baletnice
ze
snu wydostają się
malutkie
baletnice
i
tańczą po moim ciele
delikatność
ich
stóp
przyprawia
mnie o
dreszcze
po
kolei robią piruety
na grdyce
proszę
cię
nie
wchodź w buciorach
w
mój rodzaj
wrażliwości
proszę
cię
nie
strącaj ze mnie
baletnic
on się denerwuje w taki
delikatny sposób
on
się denerwuje
w
taki delikatny
sposób
umniejsz
go
umniejsz
go jeszcze
bardziej
siarczyście
klnący
krasnoludek
i
jak tu się nie
rozczulić?
***
gdzieś
jest miejsce
do
którego
należę
na
razie
boli
mnie brzuch
to
nie tutaj
to
nie tutaj
pod
niagarą piwa
mnie
postaw
wtedy
zapomnę
nudyści
z
tylu rajów
już nas wywalono
aż w końcu zasadziliśmy
swoją
własną jabłoń
w
zoologicznym
kupiliśmy
węża
i
nudystami zostaliśmy
tylko
trochę szkoda
że
grzeszyć już się
nie da
ale
temu też jakoś
zaradzimy
2000.07.22
piaskowy ludek zrobił
nam
dobrze potem
piliśmy
wodę mineralną
wu wszedł
do
morza żeby
się
wysikać i
chwilkę
popływać
piaskowy ludek zapalił
papierosa
powiedział że
napisze
długi list
powiedział
że
musi
już iść
kupiliśmy lody wu
zgubił
penisa i bardzo
długo
go szukał
panna
kropelka
panna kropelka
co
miesiąc szuka
wampira
już wiem
pan doktor
ze
stacji krwiodawstwa
ciągle
się oblizuje
w
uli są
pszczoły
w uli są pszczoły
głupie pszczoły że
sobie
do
wlatywania
taki
otworek znalazły
to kiedy gubią krople
miodu
na
włoskach łonowych
ula
się śmieje
a królowa matka
jak
zwykle
nie
w humorze
a królowa matka:
co
tej
naszej uli
tak
dzisiaj wesoło?
argumenty
mimi lubi za uszkiem
po
brzuszku podrapać
żeby
tylko nie było
krwi
żeby
tylko nie było
krwi
mimi lubi duże pupy
tak
to jest argument
ale
zanim jej to
powiesz
zapal
czerwoną świecę
możesz powiesić się
już
dzisiaj
ale
łyk malibu z
mlekiem
w
upalne popołudnie
to
już drugi argument
***
a pamiętasz książę
nasze
majówki?
kiedy ziewaliśmy
wlatywały
nam do ust
motyle
pamiętasz ich smak?
zbytek
łaski królowo
zbytek łaski
królowo
ja
tylko żongluję
pudlami
codziennie
wieczorem
pod
oknami twojej
komnaty
nie jestem godzien
nawet brudek
pod
twoim paznokciem
ma
w sobie więcej uroku
niż
ja
i gdybym nawet
podrzucał
te swoje
pieski
tak
wysoko że
obijałyby się
łebkami
o księżyce
neptuna
byłoby
to mniej
efektowne
niż
sposób w
jaki
przewracasz
oczami
zasrane pudelki
nawet
łapać ich nie
potrafię
-
taki ze mnie żongler
z
graślawymi łapami
czy ktoś taki może być
godzien?
lithium
a
tam w niebie kurt
gra
lithium pan
bóg
mówi:
ciszej
kurt
a pan jezus i anioły
tańczą
pogo skaczą po
obłokach
pan
bóg mówi:
mamy
z
tym kurtem
utrapienie
głupi
kucharz
głupi kucharz czy ty
ślepy jesteś
żeby
kroić moją
dziewczynę
jak
nędzne mięso jakieś
i
w dodatku brudnym
nożem?
głupi kucharz ty się
wstydź
bo
gdybym w porę nie
zauważył
już
byś moją dziewczynę
w
garnku poukładał
a
potem by ją jedli
bogaci
turyści z
zagranicy
głupi kucharz ty weź
teraz
igłę
nitkę pozszywaj
moją
dziewczynę
tylko ust jej nie
zaszyj
i
oczu bo czy ty ślepy
jesteś?
staruszek
z wędką
nad brzegiem morza
siedział
staruszek
z
wędką
się zastanawiali
ile
złowi
nagle wyjął
z
głowy oko
nabił
na haczyk
wędkę
zarzucił
się zastanawiali
czy
na oczy
dobrze
biorą
a on sobie tylko
podglądał
syreny
adorator
kiedy myślę o tym że
cię kocham
chciałbym
zmienić się
w myszkę
i
schować w dziurce
właśnie zjadłem
twojego pieska
twój
dziadek
marynuje się w słoikach
jestem zbyt nieśmiały
żeby
się z tobą
zapoznać
ale
chcę żebyś
wiedziała że ten
który
dzwoni do
ciebie w środku nocy
i
mówi że mu
cieknie ślinka to ja
dziewczyny
trzymane w
piwnicy
kiedy płaczą
biję
je po tyłkach
to
nie moja wina
to
nie moja wina
mówię:
macie
jeść
to
co
wam przynoszę
kocia
karma
i
pigułki antykoncepcyjne
mówię:
mogę
być słodki
jak
batonik mars
ale
każdego czasem
ręka
zaświerzbi
musicie
mi uwierzyć
że
używam pasiora
tylko
po to
żeby
nadać tej miłości
inny
wymiar
***
w tym dzwonie
jajca
się majdają
aj aj
aj
wybiła trzecia
tak może boleć
tylko
czas
ten
diabeł
nigdy
nie mówiłam
że piekło to plac zabaw
ale ten diabeł na huśtawce
jest taki rozczulający
nigdy nie mówiłam
że w piekle trwa bal
ale ten diabeł
naprawdę świetnie tańczy
bardzo
cię proszę:
pożycz mi 2 grosze
jeśli ten babilon
jest statkiem
to ja pierdolę
takie syreny
zatopimy
arkę nowego
i
dobijemy do brzegu
księżyca
albo dupy
mojej
wielkiej miłości
film
o
troskliwej babci
córeczki
prezydenta
cieszą
się że dostaną
po
kulce w łeb
myszy na deskach
surfingowych
i
niedorozwinięty
chłopiec
który
chce
żeby szofer
wiózł
go z
prędkością
nieskończoności
to miasto hawaje
pieprzony
babilon
jest
po amfie
nie
ma prawa jazdy
a
i tak hamuje
spacer
po płonącym lesie
samobójstwo boli
na
tej autostradzie
moja
zepsuta hulajnoga
więc
proszę mnie
rozjechać
papierki "everything"
zmieniam
nocą
w
sztuczne słońca
za
świt też się płaci
a
ja już
sprzedałem
skarbonkę
pęka mi skóra
wychodzę
z niej
żeby
poszukać kogoś
z
bandażem
dźwiedź
myśliwy
strzelił
sobie w łeb
musiał
coś
dla ciebie upolować
po co ci
futro?
twoje
łono
jest jak snop pszenicy wśród
róż
może
to nie łowy
ale
pod
twoją
choinką
się
położę
i
zwalę
na aniołki
żal
o
portfolio
w moim portfolio
same
świerszczyki
a
o pracę trudno
więc
daj mi w twarz
co przewrócę
stronę
to
ciekawiej
mam
cię zdradzić
sam
czy z tobą?
i
zarobić przez sen
żebyś
mogła
ubierać
się
w
moje marzenia?
rok
świetlny od tamtego
wieczoru
wczoraj tańczyłaś
na
innej planecie
wolisz
z ufoludkami
o
trzech nogach
byłem wtedy
głęboko
w sobie
w
klatce z żeber
zamknięty
wraz
ze
swoim sercem
dziecko nam się
urodziło
zielone
żona
poety
żona poety
jest
nagą twarzą ewy
jego
rajem utraconym
ona znajduje
anielskie
pióro
na
jego koszuli
i
dotyka mu twarzy
silniej
niż zwykle
on przynosi ziemniaki
z
piwnicy piekła
na
obiad zje
ptaka
bez skrzydeł
z
jego ust
płynie
muzyka
a
jej miłość
jest
tylko
watą
w uszach
dzwoneczku
dzwoneczku może i
piotruś pan ale dupa za ciężka
by latać. dzwoneczku ja do tej pory noszę pieluchy a muszę utrzymać
dom.
lubimy rzeczy idealne ale kiedy zamiast śniegu spada gówno
dzwoneczku
chociaż dom starców w nibylandii mi obiecaj.